Słownictwo startupowe – poradnik dla opornych

Słownictwo startupowe – poradnik dla opornych

.

Nie ważne, czy pracujesz w korporacji, warzywniaku, czy hucie szkła – korpomowę zna już każdy. Nikomu nie straszne ołpenspejsy, fakapy, kole i dedlajny. Ale jak ma się wasza wiedza z zakresu słownictwa startupowego? To czelendż, na którym trzeba sfokusować się asap!

Start-up

Usłyszałeś od znajomego, że twój kumpel ze studiów otworzył firmę. Umawiasz się z nim na piwo, żeby podpytać co i jak, a tu się nagle okazuje, że nie ma żadnej firmy. Przez chwilę jesteś skonsternowany, bo przecież widziałeś stronę i nawet zafollowałeś ich na Twitterze, lecz znajomy śpieszy z  wyjaśnieniem. Nie, nie firmę. Założyłem start-up. – odpowiada z dumą. Aha.

Start-up to taka firma-niefirma, zakładana przez natchnionego studenta, który naczytał się biografii Jobsa i chce czynić świat lepszym miejscem. Jeszcze nie wie jak, bo na podstawach marketingu wolał rozwiązywać sudoku dopiero szuka modelu biznesowego, ani za co, bo całe oszczędności wydał na projekt loga wciąż nie znalazł inwestora, ale na pewno. Bierze do pomocy swojego kumpla z trzeciego roku informatyki stosowanej i mianuje CTO,  natomiast siebie – dyrektorem generalnym. Zamawia wizytówki. Daje po jednej mamie i babci, pozostałe 99 998 ciągle nosi w torbie na laptopa na wypadek niespodziewanego natknięcia się na wycieczkę zagranicznych inwestorów. Start-up przez pierwsze trzy lata znajduje się w początkowej fazie rozwoju (podobnie, jak przez pięć kolejnych), dlatego jeszcze nie zarabia, po czym najczęściej bankrutuje. Ale nie ma się czym przejmować – przecież to był tylko start-up.

Innowacja

Podstawa funkcjonowania start-upu – oczywiście zaraz po czynieniu świata lepszym miejscem. Innowacyjna koniecznie musi być startegia rozwoju oraz sam produkt. Dobrze, jeśli innowacyjne są metody, technologie i rozwiązania. Nie zaszkodzi, jeśli innowacyjne będą również: sposób parzenia kawy, proces smarowania kanapek oraz taktyka dystrybucji papieru w firmowej toalecie. Pozostaje jeszcze pytanie: innowacyjne, czyli jakie? No takie, które czynią świat lepszym miejscem.

Networking

Nieodłączna część wszelkiej maści start-upowych konferencji, meetupów, barcampów, workshopów, prelekcji i wykładów. Wikipedia mówi, że to proces wymiany informacji, zasobów, wzajemnego poparcia i możliwości, prowadzony dzięki korzystnej sieci wzajemnych kontaktów, ale oni nie są start-upem, więc cóż wiedzą o życiu? W rzeczywistości networking polega na jedzeniu darmowej pizzy, która bezdyskusyjnie czyni świat lepszym miejscem.

Bootstrapping

Bootstrapping to nic innego, jak bycie totalnie olanym przez inwestorów samofinansowanie. Charakteryzuje się rygorystycznym podejściem do wydatków firmy, dlatego dwa razy się zastanów, zanim przyjmiesz ofertę pracy w bootstrapowym start-upie. Nie ma co liczyć na przestrzenne biuro z ręcznie tkanymi hamakami, hebanowy stół do piłkarzyków, najnowszego PS-a czy hektolitry kopi luwak z designerskiego drippera. Przygotuj się lepiej na brak ogrzewania i zrzutę na czynsz. I niech ci przez myśl nie przejdzie, że w tej sytuacji to ty jesteś poszkodowany – właściciel wraz z rodziną już dawno przeprowadził się do altany w ogródku działkowym sąsiada. Ale czego się nie robi, aby uczynić świat lepszym miejscem?

Unicorn

Jednorożec to start-up jeden na milion. Wyceniany na kolosalne kwoty, innowacyjny, przyszłościowy, innowacyjny. Czyniący świat lepszym miejscem. Innowacyjny. Taki, który w krótkim czasie odniósł gigantyczny sukces, przynosząc swoim założycielom sławę, chwałę i fortunę. Co ma wspólnego z jednorożcem? Każdy o nim słyszał, ale nikt nie widział.

.

Teraz już wszystko jasne. Nie ma za co 😉