Nie warto czekać.

Nie warto czekać.

Cały czas na coś czekasz. Czekasz na wiosnę, na urlop, na weekend, na przerwę obiadową. Czekasz, aż znajdziesz lepszą pracę, aż schudniesz, aż wyrzeźbisz, aż zadzwoni.

Czekając wystarczająco długo przestaje się czekać, a dobijanie od punktu do punku wchodzi głęboko pod skórę, stając się sposobem życia. Bezrefleksyjnie przepuszczasz pięć dni pracy modląc się tylko, aby jak najszybciej minęły. Siedzisz 15 minut na przystanku gapiąc się w chodnik i odliczając czas do przyjazdu tramwaju. Wracasz do domu i leżysz na kanapie czekając, aż odpoczniesz. A wieczorem dziwisz się, że znowu minął cały dzień. Ale to dobrze, że czas szybko leci… Szybciej przyjdzie wiosna, zaraz będzie ciepło. A wtedy… O, wtedy to będzie życie! Całe pięć miesięcy życia! Podzielisz swój czas na przed urlopem i po urlopie, a zaraz potem będzie wrzesień. Weekend listopadowy, super, a później już byle do Świąt i znów przez chwilę będzie fajnie. Sylwester, Nowy Rok, zima szybko zleci i znów doczekasz wiosny. Lata. Super, będzie urlop! Oderwiesz się od tego szarego życia! Bo jakie to życie, od weekendu do weekendu, jak trzeba siedzieć w robocie. Od wiosny do wiosny, jak w tym kraju przez pół roku leje. Od urlopu do urlopu. Od narodzin do śmierci. Jak ten czas leci.

.

***

Powyższy scenariusz nie będzie moim scenariuszem. Nie chcę, żeby był czyimkolwiek. Bardzo łatwo wpaść w sidła zastawione przez to perfidne, podstępne czekanie i zmienić życie w listę punktów do odhaczenia. Rzeczy przychodzą tak czy inaczej, jeśli na nie pracujemy i wystarczająco się staramy, więc nie ma sensu wyczekiwać ich nadejścia. Życie to nie zbiór jakichś konkretnych momentów, pomiędzy którymi nie ma niczego poza czekaniem na następne. Wpadanie w pułapkę postępuje stopniowo i tak powoli, że niektórzy zdają sobie z tego sprawę dopiero po długich latach. Są też tacy, którzy nie ockną się nigdy, przeczekując całe życie w nadziei, że w końcu doczekają się szczęścia. Nie widzą, że to szczęście przez cały czas przeciekało im przez palce i zasną nie zaznawszy odpoczynku, zmęczeni wiecznym czekaniem.

Dobrze jest wpoić sobie przeświadczenie, że trzeba doceniać wszystko. Nauczyć się cieszyć z rzeczy małych i prostych, bo bez tego nawet te wielkie i cudowne nie zadowalają w pełni.

 

.

.

Zdjęcie:

atalou/ flickr.com