Nie każ mi być tobą!

Nie każ mi być tobą!

Jedziesz autobusem. Patrzysz przez okno na witryny mijanych sklepów i drepczących chodnikiem przechodniów. Ktoś trochę za głośno rozmawia przez telefon, ktoś inny czai się przy biletomacie, bo szkoda mu 1,40 zł na pięć minut jazdy. Przejażdżka jak każda inna. Jednak na następnym przystanku do autobusu wpada rozwścieczony koleś w kasku i obcisłych leginsach i zaczyna wrzeszczeć na pasażerów. „Dlaczego trujecie środowisko?! Produkujecie spaliny, mordercy Matki Ziemi!!! Rower! TYLKO ROWER!” Jakbyś zareagował?

Moja racja jest najmojsza.

W piątkowe popołudnie mignął mi na fejsie wpis o parówkowej aferze na fanpejdżu Berlinek (tutaj), więc kliknęłam żeby zobaczyć, o co poszło. Streszczając sprawę: firma ogłosiła konkurs rysunkowy dla dzieciaków, których rodzicie mieli wrzucać rysunki parówek pod odpowiednim postem. Tutaj uśmiechnięte serdelki na wakacjach, tam randka frankfurterek, za chwilę zaś płacząca świnka w klatce i lawina gównokomentarzy…

To wy używacie przemocy w stosunku do zwierząt!

Najwyzsza pora aby bylo o tym glosno!!!….HOLOKAUST MUSI SIE SKONCZYC

Tu się dzieje walka o prawa tych którym głos odebrano. Podpada to pod dyktaturę

To wy przez wasze parówki opłacacie przemoc. My propagujemy wolność i szczęście dla każdej żywej istoty.

W odniesieniu do przytoczonych komentarzy… Zarzucać komuś despotyzm, przemoc, morderstwo z zimną krwią i holocaust? Bezpodstawnie oczerniać? POD KONKURSEM DLA DZIECI?! I to osoby, które propagują wolność i szczęście dla każdej żywej istoty?! Zwracacie uwagę, kto zbierał wasz ryż i kawę? Kto szył wasze koszulki? Skąd wzięły się surowce, z których zrobione są podzespoły w waszych smartfonach? Ogarnijcie się.

Nigdy nie zrozumiem, co kieruje takimi ludźmi i tutaj już wcale nie mam na myśli wegetarian. Ani katolików, ekologów, piekarzy, kabareciarzy, entuzjastów teorii o Reptilianach ani żadnej innej, konkretnej grupy społecznej. Chodzi mi o ludzi, którzy nieproszeni, nawet nie prowokowani, wpierdalają się z buciorami w życie innych. Często obcych.

Czy tacy ludzie naprawdę myślą, że uda się im nawrócić innych komentując posty na facebooku? A może tylko chcą udowodnić swoją urojoną wyższość? Nie potrafię tego zrozumieć, bo ja nie hejtuję ludzi pijących latte mimo, że dolewanie mleka do kawy uważam za jej profanację. Nie stoję pod monopolowym wyrywając ludziom z rąk siatki z wódką. Nie wyzywam od barbarzyńców nikogo, kto nie segreguje śmieci. Nie uważam swoich przekonań za jedyne słuszne i najwłaściwsze dla wszystkich. Są moje i są najlepsze dla mnie. Twoje są dla ciebie.

Zdjęcie: Defence Images/ flickr.com