Nie daj sobie wmówić, że couchsurfing jest za darmo.

Nie daj sobie wmówić, że couchsurfing jest za darmo.

Koszt:

(1.1) poniesiony wydatek

(1.2) suma starań o coś

To, że nie płacisz za coś żywą gotówką wcale nie oznacza, że ta rzecz jest za darmo. Zawsze musisz dać coś w zamian.

Ja tu tylko śpię.

Stay with locals and make travel friends głosi hasło witryny Couchsurfing.org, co wolnym tłumaczeniu znaczy tyle co To nie noclegownia z darmowym prysznicem. Osoby, które udostępniają swoją sofę innym, robią to z konkretnych powodów. Gdyby chodziło wyłącznie o zapewnianie schronienia obcym ludziom, równie dobrym rozwiązaniem byłoby zawieszenie nad drzwiami wejściowymi stosownej tabliczki albo założenie hostelu. Niestety wciąż wiele osób nie widzi niczego złego w pakowaniu się komuś na chatę, aby po tygodniu szlajania z namiotem w końcu zaznać dotyku ciepłej wody i mydła, a potem przez cały dzień unikać kontaktu. Wiele osób nie ma zahamowań, by wracać późnym wieczorem po pięciu piwach i z miejsca pakować się do łózka, by bezszelestnie ewakuować się bladym świtem albo, co gorsza, spać w opór, póki host nie zmyje się do pracy. Wiecie, nie każdy lubi pożegnania. Zwłaszcza, gdy nawet nie pamięta imienia żegnanej osoby.

rcp spie

Do it together!

Na początek klasyczny truizm, czyli stwierdzenie, że w  CSie chodzi przede wszystkim o poznawanie ludzi. Często nie zdajemy sobie sprawy, że niektórzy hości dostają po kilka zapytań dziennie i tylko od poziomu naszego zaangażowania zależy, czy to właśnie nas wybiorą. W większości przypadków zależy im na poznaniu swoich gości, dowiedzeniu się jak najwięcej o krajach, z których pochodzą i miejscach, które odwiedzili. W czasach, gdy ja nocowałam ludzi, zawsze zależało mi na czymś więcej niż przelotne znajomości – na tej całej nowej wiedzy, którą można zdobyć w inteligentnej, poszerzającej horyzonty rozmowie. Gdy przyjmujesz kogoś pod swój dach, robisz to też z potrzeby nowego towarzystwa i  traktujesz tę osobę niczym przyjaciela i współlokatora, nie zaś jak obojętnego ci współspacza w hostelowym dormie. Host będzie chciał poznać cię możliwe jak najlepiej, więc trzeba mieć na uwadze, że nocleg przez CSa to transakcja wiązana. Nie mówię o spędzaniu razem każdej godziny, ale z pewności trzeba uwzględnić w planie dnia jakieś pogaduchy, zwiedzanie miasta czy wspólne wyjście na imprezę. Nie zapominaj, że to przygoda dla was obojga.

rec together

Suweniry, suweniry.

Niby nikt nie chce od nas kasy, ale z drugiej strony trochę głupio jechać do kogoś z pustymi rękami. Jako, że korzystając w podróży z CSa udaje się zaoszczędzić spoko kasy na noclegach, można część tych pieniędzy przeznaczyć na jakiś miły upominek dla gospodarza. Przecież każdy lubi dostawać rzeczy. Po przeczytaniu informacji zawartych w profilu czasem uda się nam wywnioskować, co kto lubi, a jeśli nie, to zostaje awaryjna lista uniwersalnych giftów. Krówki i ptasie mleczko zawsze robią furorę, bo wbrew pozorom nie są znane na szeroką skalę, a polska wódka również cieszy się uznaniem. Magnes na lodówkę czy pocztówka to też zawsze dobry pomysł, a jeśli chcemy wydać więcej, można się szarpnąć na kosz regionalnych produktów czy wybór fancy piw z małych browarów. Mam znajomych, którzy daliby się pokroić za Michałki i Tymbarka jabłko-mięta.

Jeśli nie masz jak przytaszczyć ze sobą wora z prezentami, zawsze możesz zaprosić swojego hosta na obiad czy drinka.

cukierasy suweniry

Leave no trace.

Twój host tak cię polubił, że przygotował ci pożegnalny obiad albo jego urodziny wypadły akurat dzień przed twoim wyjazdem? Świętnie, pozmywaj gary! Powitalny zwrot „czuj się jak u siebie” od początku bierz dosłownie i pamiętaj, że nie chodzi tylko w wspólne oglądanie filmów i piwko na kanapie. Odkurz wgniecione w dywan czipsy, zaściel swoje łóżko, a wychodząc przy okazji wynieś śmieci.

 

RCP sprzątać

Vice versa.

Niewkluczone, że po jakimś czasie dostaniesz requesta od swojego byłego hosta, w którym poprosi cię o poratowanie tyłka na noc lub kilka. Jeśli tylko masz czas i warunki ku temu, to miło będzie z twojej strony, jeśli zgodzisz się go przenocować. Jeśli za pierwszym razem pykło i znaleźliście nic porozumienia, za drugim może być już tylko lepiej. To niby tylko przysługa za przysługę, ale na początku nigdy nie wiesz, gdzie zaczyna się wieloletnia znajomość 🙂

Dave Austria Red Couch Project final

Zdjęcie główne: Miguel Tejada-Flores/ flickr.com

Zdjęcia na kanapie: Dave Austria – Red Couch Project/ flickr.com

Definicja kosztu: Wikipedia.org