Najlepszego sortu linki #4

Najlepszego sortu linki #4

Mam nadzieję, że po ostatnim weekendzie doszliście do siebie szybciej niż ja. Świąteczne objedzenie do granic pojemności, jeszcze zmiana czasu, a do tego zakwasy po spalaniu serniczka i alergia. Wiosna obeszła się ze mną bezlitośnie, więc nie dziwię się wcale, ze po tym zmasowanym ataku czułam się, jakby mnie ktoś pogryzł i wypluł. Na szczęście dla mnie, ktoś kiedyś wymyślił alertec, a ktoś inny sprowadził do Europy kawę. Poćpałam więc solidnie obydwu, dzięki czemu dziś już czuję się jako-tako z tendencją zwyżkową, a stan taki całkiem sprzyjający jest pisaniu. Jeśli kiedyś mieliście już nieprzyjemność przeprowadzania się, albo wisi nad wami widmo zmiany lokum w najbliższej przyszłości, to może dziś, a może jutro będzie coś na ten temat. Natomiast teraz zapraszam na może nie dośniadaniowe, ale zdecydowanie doobiadowe linki. Dokawowe ewentualnie również, bo na kawę czas jest zawsze. Starałam się, żeby było ładnie i dużo, bo jak ma być raz na dwa tygodnie, to musi być prima sort.

.

ArrowNie tak dawno byliśmy świadkami przełomowego momentu w przemyśle zabawkowym, jakim stało się wypuszczenie przez Mattel nowej linii lalek Barbie, które figurą w końcu bardziej przypominają zwykłe dziewczyny, niż kosmitki zdjęte ze stołu do rozciągania. Wcześniej była też Lammily, wyglądem jeszcze bardziej zbliżona do typowej nastolatki, ale to i tak nic w porównaniu z lalkami Sonii Singh. Artystka tworzy projekt Tree Change Dolls, którego celem jest zmiana wypacykowanych plastików w zabawki, które wyglądają jak zwykłe dziewczyny i pokazanie, że piękne jest właśnie to, co codzienne, naturalne i zwyczajnie normalne. Cudownie!

poniższe zdjęcia pochodzą ze strony http://treechangedolls.tumblr.com/

tumblr_o4gup4kHXx1u8oyeuo1_1280

tumblr_o4qkgx6UIT1u8oyeuo1_1280

.

ArrowLink typowo świąteczny, ale i po świętach słodycze jeść trzeba, więc dzielę się z wami Kukbukowymi inspiracjami na wielkanocne słodkie co nieco. Różany mazurek z pierwszego miejsca zachwycił mnie do granic i chciałam zacząć ten akapit zdaniem w stylu pierwsze ciasto zwaliło mnie z nóg, ale potem zobaczyłam sernik z selerem. A potem czekoladową paschę. Zdjęcia skończyłam oglądać z bezdechem i ślinotokiem. Aż przeszło mi przez myśl podjęcie cukierniczego wyzwania, aby co jakiś czas piec kolejne pozycje z listy – kwestia warta przemyślenia.

.

ArrowJustyna Markowska z Fabryki Zdrowia jest jedną z niewielu osób z internetów, której ufam w kwestii zdrowego odżywiania. Nie daje się zwariować trendom, nie stawia za przykład przetrenowanych celebrytek, nie karci za zjedzenie serniczka. W ostatnim wpisie znajduje się opis kilku produktów, które mogą stanowić bazę zdrowego, wartościowego posiłku i zawsze powinniśmy je mieć w kuchni. Dodam, że nie są to nasiona chia, sól himalajska ani żadne inne modne, egzotyczne ciekawostki 🙂

.

ArrowSpecjalista od długodystansowych, pieszych wycieczek szczegółowo opisał, jak należy dbać o higienę w czasie górskich wędrówek. Sceptykom zdradzę, że wskoczenie do potoka to nie wszystko i naprawdę polecam kliknąć, bo możecie dowiedzieć nie do końca oczywistych rzeczy. Przeczytacie, jak radzić sobie z brudnymi ubraniami, czy istnieją kosmetyki przyjazne naturze, czym można zastąpić tampony oraz które, wydawałoby się – niezbędne, przedmioty możecie zostawić w domu.

3827639930_73a1fe8f09_bfot. nebojsa mladjenovic/ flickr.com

.

ArrowMoje kolejne fejsbukowe odkrycie, które ratuje w najbardziej lepkie, szare dni. ZarysowanaWu swoim zawsze celnym żartem podsumowuje codzienne życie, bieżące wydarzenia oraz sytuacje, które każdy z nas zna z autopsji. Ma wyśmienite poczucie humoru i dystans do wszelkich bolączek tego świata, dlatego błyskawicznie zjednuje sobie coraz to nowych fanów. Odnośnik ukryty w poniższym obrazku (własności Zarysowanej Wu), więc klikajcie, tylko proszę potem bez pretensji typu nie zdążyłam przez ciebie ugotować obiadu albo moje dziecko od trzech siedzi w żłobku, bo nie mogę zejść z facebooka.

11052398_1630218257211031_5611060139950025553_n